Najlepsze świąteczne odcinki seriali – TOP 15 kultowych epizodów, które warto obejrzeć w Boże Narodzenie
Które są najlepsze świąteczne odcinki seriali? Jeśli mielibyśmy wskazać jeden absolutny klasyk, pierwsze miejsce zajmuje „The One with the Holiday Armadillo” z serialu Friends. Tuż za nim znajdują się „Christmas Party” z The Office oraz „The Bath Item Gift Hypothesis” z Teorii wielkiego podrywu. To jednak dopiero początek.
W tym zestawieniu znajdziesz najlepsze świąteczne epizody popularnych sitcomów i seriali komediowych – od Friends, przez Jak poznałem waszą matkę, The Office i Teorię wielkiego podrywu, aż po Ted Lasso, Community, Modern Family oraz Brooklyn Nine-Nine. Są tu zarówno historie, które przede wszystkim rozśmieszają, jak i takie, które potrafią naprawdę wzruszać.
Jeżeli więc szukasz odpowiedzi na pytanie, co oglądać w czasie świąt, przygotuj kakao, herbatę albo gorącą czekoladę i wybierz coś z naszego rankingu TOP 15.
Uwaga: w opisach znajdują się niewielkie spoilery dotyczące fabuły poszczególnych odcinków.
Ranking TOP 15 – najlepsze świąteczne odcinki seriali
| Miejsce | Serial | Świąteczny odcinek | Sezon / odcinek |
|---|---|---|---|
| 1 | Friends | The One with the Holiday Armadillo | S7E10 |
| 2 | The Office | Christmas Party | S2E10 |
| 3 | Teoria wielkiego podrywu | The Bath Item Gift Hypothesis | S2E11 |
| 4 | Ted Lasso | Carol of the Bells | S2E4 |
| 5 | Community | Abed's Uncontrollable Christmas | S2E11 |
| 6 | Jak poznałem waszą matkę | How Lily Stole Christmas | S2E11 |
| 7 | Seinfeld | The Strike | S9E10 |
| 8 | Schitt's Creek | Merry Christmas, Johnny Rose | S4E13 |
| 9 | Frasier | Miracle on Third or Fourth Street | S1E12 |
| 10 | Modern Family | Undeck the Halls | S1E10 |
| 11 | Brooklyn Nine-Nine | Yippie Kayak | S3E10 |
| 12 | Simpsonowie | Simpsons Roasting on an Open Fire | S1E1 |
| 13 | Parks and Recreation | Citizen Knope | S4E10 |
| 14 | New Girl | LAXmas | S4E11 |
| 15 | 30 Rock | Ludachristmas | S2E9 |
Ranking jest oczywiście subiektywny. Pod uwagę bierzemy przede wszystkim świąteczny klimat, znaczenie odcinka dla całego serialu, humor, emocje, rozpoznawalność scen oraz to, czy dany epizod dobrze sprawdza się jako samodzielny seans w grudniowy wieczór.
1. Friends – „The One with the Holiday Armadillo”, sezon 7, odcinek 10
Jeśli istnieje symbol świątecznych odcinków sitcomów, jest nim prawdopodobnie Ross Geller przebrany za… pancernika. „The One with the Holiday Armadillo” to 10. odcinek 7. sezonu Friends, wyemitowany pierwotnie 14 grudnia 2000 roku.
Ross spędza święta z synem Benem i chce wykorzystać ten czas, aby opowiedzieć mu o żydowskiej tradycji Chanuki. Problem w tym, że chłopiec zdecydowanie bardziej zainteresowany jest Świętym Mikołajem. Ross próbuje więc znaleźć odpowiedni kostium, ale wszystkie stroje Mikołaja zostały już wypożyczone. Zdesperowany bierze to, co zostało – przebranie pancernika.
Tak powstaje legendarny świąteczny pancernik, który ma pomóc Benowi poznać historię Chanuki. Sytuacja staje się jeszcze bardziej absurdalna, kiedy Chandler pojawia się przebrany za Świętego Mikołaja. Joey również dokłada do całego zamieszania swoją charakterystyczną energię.
Druga część historii skupia się na Rachel i Phoebe. Ich mieszkanie zostało wyremontowane, ale Phoebe zaczyna podejrzewać, że Rachel woli nadal mieszkać z Joeyem. Próbuje więc przekonać ją do powrotu, między innymi kupując Joeyowi wyjątkowo irytujące prezenty.
Dlaczego ten odcinek zajmuje pierwsze miejsce? Ponieważ robi dokładnie to, co powinien robić idealny świąteczny sitcom. Jest zabawny, ciepły i kompletnie absurdalny, ale jednocześnie opowiada o rodzinie, tradycjach oraz próbie przekazania ich kolejnemu pokoleniu.
Friends pokazuje również, że magia świąt nie musi oznaczać jednej określonej tradycji. Boże Narodzenie, Chanuka, Santa Claus i facet w stroju pancernika spotykają się tutaj w jednym mieszkaniu.
Dlaczego warto obejrzeć?
Za Rossa i jego kostium, Phoebe kombinującą jak odzyskać Rachel, Joey'a, Chandlera jako Mikołaja oraz jeden z najbardziej charakterystycznych obrazków w historii serialu.
2. The Office – „Christmas Party”, sezon 2, odcinek 10
Są eleganckie firmowe wigilie. Są spokojne spotkania przy piernikach. I jest Christmas Party w The Office.
Odcinek „Christmas Party” to 10. epizod 2. sezonu amerykańskiego The Office. Pierwsza emisja odbyła się 6 grudnia 2005 roku.
Pracownicy Dunder Mifflin przygotowują firmowe święta. Jest choinka, są ozdoby, Secret Santa i prezenty. Wszystko wygląda stosunkowo normalnie – przynajmniej do momentu, kiedy Michael Scott postanawia zmienić zasady zabawy.
Michael kupuje Ryanowi znacznie droższy prezent, niż przewidywał ustalony wcześniej limit. Kiedy sam otrzymuje ręcznie robioną rękawicę kuchenną, jest rozczarowany i zamienia tradycyjne wręczanie prezentów w grę polegającą na ich podkradaniu. Tym samym w ciągu kilku minut udaje mu się zniszczyć niemal całą świąteczną atmosferę.
W tle rozwija się znacznie subtelniejsza historia Jima i Pam. Jim przygotował dla niej czajnik wypełniony drobnymi przedmiotami związanymi z ich wspólnymi żartami oraz osobistą kartką. Prezent staje się jednak jednym z najbardziej pożądanych podczas chaotycznej wymiany.
To jeden z tych odcinków, które doskonale pokazują, dlaczego The Office jest tak dobrym serialem komediowym. Święta nie zmieniają bohaterów. Wręcz przeciwnie – wzmacniają wszystkie ich cechy. Michael jeszcze bardziej pragnie być lubiany, Dwight pozostaje Dwightem, Angela obsesyjnie kontroluje dekoracje, a Jim próbuje powiedzieć coś ważnego bez wypowiadania tego bezpośrednio.
Dzięki temu „Christmas Party” nie jest przypadkowym świątecznym dodatkiem. To The Office w czystej postaci.
Dlaczego warto obejrzeć?
Jeżeli interesują Cię najlepsze świąteczne odcinki seriali komediowych, ten epizod jest absolutnym obowiązkiem. Jest niezręcznie, chaotycznie i przezabawnie – czyli dokładnie tak, jak można oczekiwać po firmowej imprezie organizowanej przez Michaela Scotta.
3. Teoria wielkiego podrywu – „The Bath Item Gift Hypothesis”, sezon 2, odcinek 11
Teoria wielkiego podrywu ma kilka świątecznych historii, ale jedna zdecydowanie wyróżnia się na tle pozostałych. „The Bath Item Gift Hypothesis” to 11. odcinek 2. sezonu, który po raz pierwszy wyemitowano 15 grudnia 2008 roku.
Penny informuje Sheldona, że kupiła mu prezent. Dla większości ludzi byłaby to dobra wiadomość. Dla Sheldona jest to katastrofa wymagająca stworzenia niemal matematycznego modelu wzajemności.
Bohater uznaje, że powinien wręczyć Penny prezent odpowiadający dokładnie wartości i znaczeniu podarunku, który otrzyma od niej. Nie wiedząc jednak, ile Penny wydała, kupuje kilka zestawów kosmetycznych w różnych przedziałach cenowych. Plan wydaje się doskonały: po otwarciu prezentu wybierze zestaw o odpowiedniej wartości, a resztę odda.
Tyle że Penny wręcza Sheldonowi coś, czego wartości nie sposób przeliczyć na pieniądze – serwetkę podpisaną przez Leonarda Nimoya. Sheldon jest zachwycony.
To właśnie jego reakcja sprawiła, że odcinek stał się jednym z najbardziej pamiętnych momentów całej Teorii wielkiego podrywu.
Świetnie działa tu kontrast pomiędzy skrajnym racjonalizmem Sheldona a emocjonalnym znaczeniem prezentów. Serial przypomina, że najlepsze podarunki nie zawsze są najdroższe. Czasami najważniejsze jest to, że ktoś wiedział, co naprawdę sprawi nam radość.
W tle pojawia się również historia Penny i przystojnego fizyka Davida, która naturalnie komplikuje życie Leonarda.
Dlaczego warto obejrzeć?
Za jeden z najcieplejszych momentów w relacji Penny–Sheldon. To idealny przykład tego, jak sitcom może jednocześnie rozśmieszać i wzruszać bez przesadnego sentymentalizmu.
4. Ted Lasso – „Carol of the Bells”, sezon 2, odcinek 4
Jeżeli z Bożym Narodzeniem kojarzą Ci się życzliwość, wspólnota oraz pomaganie innym, „Carol of the Bells” z serialu Ted Lasso może być najczystszą esencją tych wartości w całym zestawieniu.
Jest to 4. odcinek 2. sezonu. Apple opisuje go wprost jako świąteczną historię rozgrywającą się w Richmond: Rebecca zabiera Teda na tajną misję, Roy i Keeley poszukują „cudu”, a Higgins otwiera swój dom dla innych.
Ted planował spędzić Boże Narodzenie samotnie. Rebecca nie zamierza jednak na to pozwolić i zabiera go ze sobą, aby wspólnie rozdawali prezenty potrzebującym dzieciom.
Równolegle Roy i Keeley mierzą się z nietypowym problemem Phoebe, siostrzenicy Roya. To jeden z tych wątków, które brzmią absurdalnie, ale dzięki relacji bohaterów zamieniają się w komediową, a jednocześnie bardzo ciepłą historię.
Najbardziej świąteczna jest jednak kolacja u Higginsów. Co roku rodzina zaprasza piłkarzy, którzy nie mogą wrócić na święta do swoich krajów. Początkowo pojawia się kilka osób, później kolejne, a dom stopniowo wypełnia się gośćmi reprezentującymi różne narodowości i tradycje.
Właśnie tutaj najmocniej czuć magię świąt.
Ted Lasso nie sprowadza Bożego Narodzenia do choinki i prezentów. Pokazuje, że święta mogą oznaczać stworzenie komuś miejsca przy stole.
Dlaczego warto obejrzeć?
To jeden z najbardziej podnoszących na duchu odcinków całego rankingu. Jeśli świąteczne epizody mają przede wszystkim poprawiać nastrój, Ted Lasso robi to niemal perfekcyjnie.
5. Community – „Abed's Uncontrollable Christmas”, sezon 2, odcinek 11
Community nigdy nie było zwykłym sitcomem. Dlatego również jego świąteczny odcinek nie mógł wyglądać normalnie.
„Abed's Uncontrollable Christmas” to 11. epizod 2. sezonu. Zamiast standardowego live action został zrealizowany w stylistyce animacji poklatkowej. Peacock streszcza punkt wyjścia krótko: Abed uznaje, że razem z grupą musi ponownie odkryć znaczenie Bożego Narodzenia.
Początkowo pomysł wydaje się po prostu kolejnym przykładem niezwykłej wyobraźni Abeda. Szybko okazuje się jednak, że za jego postrzeganiem świata kryje się bardziej osobista historia.
Bohater rozpoczyna podróż przypominającą klasyczne świąteczne animacje. Pozostali członkowie grupy pojawiają się jako ich fantastyczne odpowiedniki, a całość balansuje pomiędzy parodią telewizyjnych Christmas Specials a opowieścią o samotności i potrzebie bliskości.
To właśnie ta podwójność zapewnia odcinkowi tak wysoką pozycję.
Można śmiać się z konwencji, piosenek i surrealistycznego świata Abeda, a kilka minut później odkryć, że ogląda się zaskakująco emocjonalną historię.
Dlaczego warto obejrzeć?
Ponieważ to jeden z najbardziej kreatywnych świątecznych epizodów sitcomów. Nawet osoby, które znają już dziesiątki bożonarodzeniowych historii, znajdą tu coś zupełnie innego.
6. Jak poznałem waszą matkę – „How Lily Stole Christmas”, sezon 2, odcinek 11
W Jak poznałem waszą matkę Boże Narodzenie nie oznacza całkowitego zawieszenia codziennych konfliktów. Wręcz przeciwnie – staje się okazją do wyciągnięcia na powierzchnię spraw, o których bohaterowie woleliby zapomnieć.
„How Lily Stole Christmas” jest 11. odcinkiem 2. sezonu i został pierwotnie wyemitowany 11 grudnia 2006 roku.
Ted zamierza spędzić Boże Narodzenie ze swoją nowojorską „rodziną”, czyli przyjaciółmi. Lily dekoruje mieszkanie, Marshall kończy pracę na uczelnię, a wszystko zmierza w stronę spokojnych świąt.
Do czasu.
Lily przypadkiem odsłuchuje starą wiadomość Teda z okresu, kiedy zerwała z Marshallem. Dowiaduje się, co Ted naprawdę wtedy o niej myślał. Obrażona zabiera wszystkie świąteczne dekoracje z mieszkania – łącznie z choinką.
Rozpoczyna się konflikt, który ma znacznie więcej sensu, jeśli znamy wydarzenia z wcześniejszych odcinków. Ted broni Marshalla i własnej reakcji na jego cierpienie, natomiast Lily czuje się zdradzona przez jednego z najbliższych przyjaciół.
Ostatecznie jednak właśnie Boże Narodzenie staje się pretekstem do pojednania.
W drugim wątku Barney jest chory, co prowadzi do szeregu typowych dla niego komediowych scen.
Dlaczego warto obejrzeć?
Bo Jak poznałem waszą matkę przypomina, że relacje przyjaciół nie zawsze są perfekcyjne. Czasami w czasie świąt trzeba nie tylko wymienić prezenty, ale również przeprosić.
7. Seinfeld – „The Strike”, sezon 9, odcinek 10
Czy odcinek świąteczny może stać się kultowy dzięki świętu, które właściwie… nie istnieje?
Seinfeld udowodnił, że tak.
„The Strike” to 10. odcinek 9. sezonu, wyemitowany 18 grudnia 1997 roku. To właśnie w nim ogromną popularność zdobywa Festivus – alternatywne święto obchodzone przez rodzinę Costanzów.
George nie chce kupować prezentów swoim współpracownikom, więc informuje ich, że przekazał pieniądze na fikcyjną organizację charytatywną The Human Fund. Problem zaczyna się wtedy, kiedy jego szef chce dołączyć się do pomocy.
Tymczasem poznajemy dziwaczne rodzinne święto Costanzów. Zamiast choinki jest aluminiowy słup, zamiast spokojnej kolacji – „airing of grievances”, podczas którego uczestnicy mówią innym, czym ich rozczarowali.
Jakby tego było mało, tradycja obejmuje jeszcze „feats of strength”.
W innym sitcomie podobny pomysł mógłby pozostać jednorazowym żartem. Seinfeld stworzył jednak coś, co wyszło poza serial i zaczęło funkcjonować w popkulturze.
Dlaczego warto obejrzeć?
Jeżeli po dziesiątym tradycyjnym bożonarodzeniowym epizodzie potrzebujesz odrobiny antyświątecznego humoru, „The Strike” będzie idealnym wyborem.
8. Schitt's Creek – „Merry Christmas, Johnny Rose”, sezon 4, odcinek 13
Święta często skłaniają do porównywania teraźniejszości z przeszłością. Na tym właśnie opiera się „Merry Christmas, Johnny Rose”.
Świąteczny special stanowi dodatkowy, 13. odcinek 4. sezonu Schitt's Creek. Johnny wspomina wystawne przyjęcia bożonarodzeniowe organizowane przez rodzinę Rose przed utratą majątku i wpada na pomysł, aby jeszcze raz urządzić prawdziwe rodzinne Christmas Party.
Oczywiście zorganizowanie eleganckiego przyjęcia praktycznie z dnia na dzień w Schitt's Creek nie jest łatwe.
Johnny próbuje zaangażować Moirę, Davida i Alexis. Kolejne elementy planu zaczynają się jednak komplikować, a wymarzona impreza coraz mniej przypomina wydarzenia, które Rose'owie organizowali w swoim dawnym życiu.
I właśnie wtedy odcinek trafia w sedno.
Johnny zaczyna rozumieć, że to, czego naprawdę mu brakowało, nie było związane z luksusem. Bogate dekoracje, wyszukane jedzenie czy ogromny dom stanowiły jedynie scenografię.
Najważniejsze okazują się osoby, z którymi spędza święta.
To szczególnie ważny motyw dla Schitt's Creek, ponieważ cały serial opowiada o rodzinie, która straciła praktycznie wszystko i dopiero dzięki temu zaczęła naprawdę być ze sobą blisko.
Dlaczego warto obejrzeć?
Za połączenie komedii z bardzo prostą, ale niezwykle skuteczną refleksją: czasem dopiero utrata idealnych świąt pozwala odkryć, co było w nich najważniejsze.
9. Frasier – „Miracle on Third or Fourth Street”, sezon 1, odcinek 12
Nie wszystkie najlepsze świąteczne odcinki seriali muszą zaczynać się od radosnych przygotowań.
W „Miracle on Third or Fourth Street” Frasier dowiaduje się, że jego syn Frederick spędzi święta z matką. Rozczarowany zgadza się poprowadzić audycję radiową w Boże Narodzenie. Jest to 12. odcinek pierwszego sezonu, pierwotnie wyemitowany 16 grudnia 1993 roku.
Frasier oczekuje raczej spokojnego dyżuru. Zamiast tego odbiera serię telefonów od samotnych i nieszczęśliwych ludzi, których problemy jeszcze bardziej pogłębiają jego kiepski nastrój.
Po zakończeniu pracy trafia do niewielkiej restauracji.
Tam dochodzi do nieporozumienia, które ostatecznie prowadzi do jednego z najbardziej ludzkich finałów wśród wszystkich odcinków na tej liście.
Frasier potrafił być niezwykle inteligentną komedią opartą na języku, snobizmie i nieporozumieniach, ale ten epizod pokazuje jego bardziej melancholijną stronę.
Święta mogą być radosne. Mogą jednak także podkreślać samotność – szczególnie kiedy nie możemy spędzić ich z osobą, na której najbardziej nam zależy.
Na szczęście odcinek nie pozostawia widza z tym uczuciem.
Dlaczego warto obejrzeć?
To świetna propozycja dla osób, które oczekują od serialowego Bożego Narodzenia czegoś więcej niż dekoracji i gagów.
10. Modern Family – „Undeck the Halls”, sezon 1, odcinek 10
Pierwszy świąteczny epizod Modern Family doskonale wykorzystuje największą zaletę serialu: trzy rodziny mogą obchodzić te same święta w zupełnie inny sposób.
„Undeck the Halls” to 10. odcinek pierwszego sezonu, wyemitowany 9 grudnia 2009 roku.
U Dunphych pojawia się problem. Phil i Claire odkrywają przypaloną kanapę, ale żadne z dzieci nie chce przyznać się do winy. Rodzice ogłaszają więc, że jeśli sprawca się nie przyzna, Boże Narodzenie zostanie odwołane.
I naprawdę zaczynają zdejmować dekoracje.
Tymczasem Jay próbuje odnaleźć się w świątecznych tradycjach Glorii i Manny'ego, które niekoniecznie odpowiadają temu, do czego sam jest przyzwyczajony. Mitchell i Cameron zabierają Lily na spotkanie ze Świętym Mikołajem, ale również ten pozornie prosty plan prowadzi do zamieszania.
Odcinek świetnie pokazuje jeden z najczęściej powracających tematów całego Modern Family: rodzinę tworzą ludzie o innych charakterach, przyzwyczajeniach i doświadczeniach.
Dotyczy to również świąt.
Nie trzeba celebrować ich identycznie, żeby spędzać je razem.
Dlaczego warto obejrzeć?
To klasyczny rodzinny sitcom w świątecznym wydaniu. Jest choinka, konflikt rodziców z dziećmi, różne tradycje i odpowiednio dużo chaosu.
11. Brooklyn Nine-Nine – „Yippie Kayak”, sezon 3, odcinek 10
Jake Peralta kocha Szklaną pułapkę. Co więc może być lepszym prezentem świątecznym niż możliwość przypadkowego znalezienia się w sytuacji przypominającej jego ukochany film?
„Yippie Kayak” jest 10. odcinkiem 3. sezonu Brooklyn Nine-Nine i został wyemitowany 13 grudnia 2015 roku.
Jake, Charles i Gina trafiają do sklepu w Wigilię. Jake zamierza kupić prezent dla Amy i zależy mu na zachowaniu zakupów w tajemnicy.
Problem w tym, że właśnie wtedy dochodzi do napadu.
Jake szybko dostrzega podobieństwa do Die Hard i początkowo jest wręcz podekscytowany możliwością odegrania roli Johna McClane'a. Rzeczywistość okazuje się oczywiście znacznie bardziej skomplikowana.
Największą zaletą odcinka jest połączenie świątecznej historii, komedii policyjnej i parodii kina akcji. Zamiast kolejnego Secret Santa otrzymujemy zakładników, przestępców i Jake'a próbującego wykorzystać wiedzę zaczerpniętą z ulubionego filmu.
Jednocześnie bardzo ważna pozostaje przyjaźń Jake'a i Boyle'a.
Dlaczego warto obejrzeć?
Dla każdego, kto co roku uczestniczy w dyskusji „czy Szklana pułapka jest filmem świątecznym?”. Brooklyn Nine-Nine praktycznie buduje cały odcinek wokół tego popkulturowego fenomenu.
12. Simpsonowie – „Simpsons Roasting on an Open Fire”, sezon 1, odcinek 1
W przypadku Simpsonów odcinek świąteczny ma szczególne znaczenie. „Simpsons Roasting on an Open Fire” nie jest bowiem tylko specjalnym epizodem – to pierwszy pełny odcinek serialu wyemitowany w telewizji. Premiera odbyła się 17 grudnia 1989 roku.
Rodzina Simpsonów przygotowuje się do Bożego Narodzenia, ale sytuacja finansowa szybko zaczyna wyglądać źle.
Marge musi przeznaczyć świąteczne oszczędności na usunięcie tatuażu, który bez pozwolenia zrobił sobie Bart. Tymczasem Homer dowiaduje się, że pracownicy elektrowni nie otrzymają oczekiwanych premii.
Nie chce przyznać rodzinie, że nie ma pieniędzy na prezenty.
Podejmuje więc dodatkową pracę jako Święty Mikołaj w centrum handlowym. Kiedy również ten plan nie przynosi oczekiwanych rezultatów, Homer z Bartem próbują zdobyć pieniądze na wyścigach psów.
Rezultat okazuje się zupełnie inny niż planowali – do rodziny trafia Santa's Little Helper.
Już pierwszy odcinek Simpsonów ustanowił więc wiele zasad, które serial rozwijał przez następne dekady: finansowe problemy rodziny, niedoskonałość Homera i fakt, że mimo wszystkich katastrof Simpsonowie pozostają razem.
Dlaczego warto obejrzeć?
To kawałek historii telewizji i jednocześnie bardzo dobra, nieprzesłodzona świąteczna opowieść.
13. Parks and Recreation – „Citizen Knope”, sezon 4, odcinek 10
Leslie Knope jest osobą, która potrafi przygotować idealny prezent praktycznie dla każdego. Jak więc znaleźć prezent dla niej?
Na tym problemie opiera się jeden z najcieplejszych wątków „Citizen Knope”, 10. odcinka 4. sezonu Parks and Recreation, wyemitowanego 8 grudnia 2011 roku. Twórca serialu Michael Schur sam określał go w rozmowie jako Christmas episode.
Leslie mierzy się w tym czasie z konsekwencjami problemów dotyczących jej kampanii politycznej. Nie mogąc realizować swoich pomysłów w dotychczasowy sposób, zakłada obywatelską grupę działania.
Jednocześnie jej przyjaciele próbują wymyślić odpowiedni prezent świąteczny.
I nie jest to łatwe.
Leslie przez lata wręczała wszystkim niezwykle osobiste podarunki. Ron wspomina nawet, jak bardzo frustruje go fakt, że on daje jej zwykle prosty prezent, podczas gdy ona zawsze potrafi wymyślić coś perfekcyjnie dopasowanego.
Ostatecznie zespół znajduje sposób, aby zrobić dla Leslie coś, czego naprawdę potrzebuje.
To esencja Parks and Recreation: grupa bardzo różnych ludzi stopniowo zmienia się w przyjaciół gotowych wspierać się wtedy, kiedy jedno z nich znajduje się w trudnej sytuacji.
Dlaczego warto obejrzeć?
Za pokazanie, że najlepszym świątecznym prezentem może być po prostu zaangażowanie się w marzenie bliskiej osoby.
14. New Girl – „LAXmas”, sezon 4, odcinek 11
Lotnisko tuż przed Bożym Narodzeniem. Opóźnione loty. Tłumy pasażerów. Ludzie próbujący za wszelką cenę dostać się do swoich rodzin.
Czy może istnieć lepsze miejsce na świąteczną katastrofę?
„LAXmas” to 11. odcinek 4. sezonu New Girl, wyemitowany 9 grudnia 2014 roku. Bohaterowie przygotowują się do wyjazdów na święta, ale problemy pogodowe powodują poważne utrudnienia na lotnisku.
Jess ma lecieć do Anglii, aby spędzić święta z Ryanem i jego rodziną. Im bliżej wyjazdu, tym więcej pojawia się jednak wątpliwości.
Pozostali bohaterowie również mają swoje plany i problemy, a lotnisko zamienia się w miejsce, w którym wszystkie historie zaczynają się przecinać.
„LAXmas” wykorzystuje doświadczenie doskonale znane osobom podróżującym w czasie świąt: każdy gdzieś pędzi, każdy chce zdążyć i wystarczy jedno opóźnienie, żeby perfekcyjnie przygotowany plan przestał istnieć.
Ale w New Girl chaos prawie zawsze prowadzi do czegoś dobrego.
Dlaczego warto obejrzeć?
To lekki, dynamiczny i bardzo przyjemny odcinek dla osób, które lubią seriale komediowe skupione przede wszystkim na przyjaźni.
15. 30 Rock – „Ludachristmas”, sezon 2, odcinek 9
Ranking zamyka zdecydowanie najmniej spokojne Boże Narodzenie całej piętnastki.
„Ludachristmas” to 9. odcinek 2. sezonu 30 Rock. Pracownicy TGS przygotowują się do corocznej, wyjątkowo niegrzecznej wersji firmowego Christmas Party, podczas gdy Kenneth próbuje przypomnieć wszystkim, na czym – przynajmniej teoretycznie – powinien polegać duch świąt.
W tym samym czasie Jack poznaje wyjątkowo serdecznych rodziców Liz Lemon. Ich ciepła, pełna wsparcia relacja stanowi dla niego ogromny kontrast wobec jego kontaktów z własną matką, Colleen.
Kenneth próbuje natomiast zmienić nastawienie pracowników i uświadomić im, że Boże Narodzenie powinno oznaczać coś więcej niż alkohol oraz imprezę.
Jak można się domyślić, eksperyment nie przebiega zgodnie z planem.
„Ludachristmas” nie próbuje tworzyć klasycznej świątecznej bajki. Zamiast tego bierze wszystkie typowe elementy odcinka bożonarodzeniowego – rodzinę, pojednanie, firmową imprezę i odkrywanie prawdziwego sensu świąt – a następnie przepuszcza je przez absurdalny świat 30 Rock.
Dlaczego warto obejrzeć?
Jeśli po kilkunastu ciepłych opowieściach masz ochotę na bardziej chaotyczny i bezczelny komediowy finał maratonu.
Co sprawia, że świąteczne odcinki seriali są tak dobre?
Filmy bożonarodzeniowe zaczynają swoją historię od zera. Muszą przedstawić bohaterów, relacje, konflikty i dopiero później doprowadzić widza do emocjonalnego finału.
Seriale mają ogromną przewagę.
Kiedy oglądamy święta z bohaterami Friends, znamy już Rachel, Phoebe, Rossa, Monicę, Joeya i Chandlera. Wiemy, jak wygląda ich codzienność, pamiętamy poprzednie związki i konflikty. W The Office rozumiemy, dlaczego czajnik przygotowany przez Jima dla Pam znaczy znacznie więcej niż zwyczajny prezent. W Teorii wielkiego podrywu wiemy natomiast, jak wielkim wydarzeniem jest spontaniczna emocjonalna reakcja Sheldona.
Dzięki temu scenarzyści nie muszą budować relacji od początku.
Mogą wykorzystać Boże Narodzenie jako soczewkę, przez którą jeszcze lepiej widać ulubionych bohaterów.
Święta oznaczają przecież sytuacje, które naturalnie generują fabułę: wybieranie prezentów, spotkania rodzinne, podróże, firmowe wigilie, powroty do domu, dekorowanie mieszkań, Secret Santa czy zderzenie różnych rodzinnych tradycji.
Do tego dochodzi nostalgia.
Oglądając po latach bożonarodzeniowe Friends czy The Office, nie wracamy wyłącznie do samej historii. Wracamy również do świata serialu, który znamy i z którym często wiążemy konkretne wspomnienia.
Dlatego dla wielu osób odcinki świąteczne ulubionych seriali stają się grudniową tradycją dokładnie tak samo jak filmy bożonarodzeniowe.
Święta w serialach – humor czy wzruszenie?
Najciekawsze jest to, jak różnie poszczególne produkcje wykorzystują tę samą okazję.
Jeśli chcesz przede wszystkim się śmiać
Najlepiej sprawdzą się:
The Office – „Christmas Party”,
Seinfeld – „The Strike”,
Brooklyn Nine-Nine – „Yippie Kayak”,
30 Rock – „Ludachristmas”,
Friends – „The One with the Holiday Armadillo”.
To odcinki, w których świąteczny klimat służy przede wszystkim jako idealne tło dla chaosu.
Jeśli szukasz czegoś, co potrafi wzruszać
Wybierz:
Ted Lasso – „Carol of the Bells”,
Frasier – „Miracle on Third or Fourth Street”,
Community – „Abed's Uncontrollable Christmas”,
Schitt's Creek – „Merry Christmas, Johnny Rose”,
Teoria wielkiego podrywu – „The Bath Item Gift Hypothesis”.
To historie mocniej skupione na samotności, przyjaźni, rodzinie albo znaczeniu drobnych gestów.
Jeśli oglądasz razem z rodziną
Dobrym wyborem będą przede wszystkim:
Modern Family – „Undeck the Halls”,
Simpsonowie – „Simpsons Roasting on an Open Fire”,
Parks and Recreation – „Citizen Knope”.
W każdym z nich święta stają się sposobem na pokazanie, że rodzina – biologiczna albo wybrana – nie musi być idealna, aby była ważna.
Friends, The Office czy Teoria wielkiego podrywu – który świąteczny sitcom jest najlepszy?
Jeśli mielibyśmy wybrać tylko jeden epizod, zwycięzcą naszego rankingu pozostaje „The One with the Holiday Armadillo” z Friends.
Dlaczego?
Po pierwsze, odcinek zawiera motyw, którego nie da się pomylić z żadnym innym serialem – postać świątecznego pancernika.
Po drugie, świąteczna historia nie jest tutaj doklejona do fabuły. To próba Rossa przekazania Benowi rodzinnej tradycji.
Po trzecie, scenariusz doskonale wykorzystuje wszystkich bohaterów. Phoebe próbuje odzyskać Rachel jako współlokatorkę, Joey nie chce jej stracić, Chandler wchodzi w historię Rossa, a Monica obserwuje cały chaos.
The Office zajmuje bardzo bliskie drugie miejsce. „Christmas Party” może być nawet lepszą komedią, ponieważ praktycznie każda decyzja Michaela pogarsza sytuację. Jednocześnie historia czajnika Jima i Pam nadaje całemu epizodowi emocjonalną warstwę.
Na trzeciej pozycji znajduje się Teoria wielkiego podrywu. „The Bath Item Gift Hypothesis” ma prawdopodobnie najbardziej wzruszającą pojedynczą scenę spośród pierwszej trójki i znakomicie pokazuje relację Penny z Sheldonem.
Każdy z tych odcinków reprezentuje więc inny typ świątecznego sitcomu:
Friends – najbardziej kultowy,
- The Office – najbardziej chaotyczny
- Teoria wielkiego podrywu – najbardziej satysfakcjonujący emocjonalnie.
Jaki świąteczny odcinek obejrzeć jako pierwszy?
Jeśli nie masz czasu na cały ranking, wybór można uprościć.
Chcesz klasyki?
Włącz Friends – „The One with the Holiday Armadillo”.
Chcesz się śmiać?
Włącz The Office – „Christmas Party”.
Chcesz się wzruszyć?
Wybierz Ted Lasso – „Carol of the Bells”.
Chcesz romantyczno-przyjacielskiego sitcomu?
Sprawdź Jak poznałem waszą matkę – „How Lily Stole Christmas”.
Lubisz Teorię wielkiego podrywu?
„The Bath Item Gift Hypothesis” powinno znaleźć się na pierwszym miejscu Twojej listy.
Chcesz nietypowej świątecznej historii?
Włącz Community – „Abed's Uncontrollable Christmas”.
Masz dość typowego Bożego Narodzenia?
Seinfeld i Festivus będą najlepszym antidotum.
Maraton świątecznych odcinków seriali – w jakiej kolejności oglądać?
Największą zaletą takiego zestawienia jest długość poszczególnych epizodów. Większość klasycznych sitcomów trwa około 20–25 minut, więc zamiast jednego filmu można w ciągu wieczoru odwiedzić kilka zupełnie różnych serialowych światów.
Dobry świąteczny maraton warto rozpocząć od czegoś lekkiego.
Na początek można wybrać Modern Family albo New Girl. Następnie przejść do klasyki, czyli Friends, Jak poznałem waszą matkę oraz Teorii wielkiego podrywu.
Środkową część wieczoru dobrze wypełniają najbardziej komediowe produkcje: The Office, Brooklyn Nine-Nine, Seinfeld i 30 Rock.
Na koniec warto zostawić coś bardziej emocjonalnego.
Community, Schitt's Creek i szczególnie Ted Lasso potrafią zbudować prawdziwie świąteczną atmosferę, dlatego dobrze sprawdzają się jako finał grudniowego maratonu.
A jeśli chcecie zrobić pełny TOP 15? Przy średniej długości około 20–30 minut trzeba zarezerwować większą część dnia. To całkiem dobra alternatywa dla maratonu filmów bożonarodzeniowych.
Dlaczego wracamy do świątecznych odcinków ulubionych seriali?
Bo znamy zakończenie.
Brzmi paradoksalnie, ale w okresie świątecznym przewidywalność często okazuje się zaletą.
Nie oglądamy Rossa przebranego za pancernika dlatego, że zastanawiamy się, co wydarzy się za chwilę. Wiemy dokładnie, co się wydarzy.
Nie zastanawiamy się, jak Sheldon zareaguje na prezent od Penny.
Nie oczekujemy, że firmowa impreza Dunder Mifflin tym razem przebiegnie normalnie.
Wracamy po znajome emocje.
Świąteczne odcinki są trochę jak ulubiona piosenka albo potrawa przygotowywana co roku według tego samego przepisu. Ich siłą jest powtarzalność.
W grudniu szczególnie chętnie wybieramy treści komfortowe – światy, których zasady już znamy, oraz bohaterów, których nie trzeba nam przedstawiać.
Dlatego najlepszych odcinków świątecznych nie ocenia się wyłącznie na podstawie tego, jak skomplikowaną mają fabułę. Liczy się również atmosfera, do której chce się wrócić za rok.
I pod tym względem wszystkie produkcje z naszego TOP 15 mają coś szczególnego.
Najlepsze świąteczne epizody – FAQ
Jaki jest najlepszy świąteczny odcinek Friends?
Za najbardziej kultowy można uznać „The One with the Holiday Armadillo” – sezon 7, odcinek 10. Ross próbuje zainteresować syna Chanuką i przebiera się za świątecznego pancernika, podczas gdy Chandler pojawia się jako Święty Mikołaj. W równoległej historii Phoebe próbuje przekonać Rachel do ponownego wspólnego zamieszkania.
Jaki jest najlepszy świąteczny odcinek The Office?
Jednym z najbardziej kultowych jest „Christmas Party” – sezon 2, odcinek 10. Michael Scott zmienia zwykłego Secret Santa w chaotyczną wymianę prezentów, a ważnym elementem fabuły staje się przygotowany przez Jima prezent dla Pam.
Jaki jest świąteczny odcinek Teorii wielkiego podrywu?
Najbardziej znany to „The Bath Item Gift Hypothesis” – sezon 2, odcinek 11. Sheldon próbuje znaleźć idealny prezent dla Penny, a otrzymany od niej podarunek prowadzi do jednej z najbardziej pamiętnych scen w całym serialu.
Który świąteczny odcinek Jak poznałem waszą matkę warto obejrzeć?
Dobrym wyborem jest „How Lily Stole Christmas” – sezon 2, odcinek 11. Lily odkrywa, co Ted mówił o niej podczas jej rozstania z Marshallem, co prowadzi do poważnej świątecznej kłótni.
Czy Ted Lasso ma odcinek świąteczny?
Tak. To „Carol of the Bells” – sezon 2, odcinek 4. Akcja rozgrywa się podczas Bożego Narodzenia w Richmond, a historie Teda i Rebeki, Roya i Keeley oraz rodziny Higginsów pokazują różne sposoby przeżywania świąt.
Jakie seriale mają najlepsze odcinki świąteczne?
Wśród produkcji szczególnie znanych z dobrych epizodów bożonarodzeniowych warto wymienić Friends, The Office, Teorię wielkiego podrywu, Jak poznałem waszą matkę, Ted Lasso, Community, Modern Family, Frasier, New Girl, Brooklyn Nine-Nine, Simpsonów, Parks and Recreation, 30 Rock, Seinfeld oraz Schitt's Creek.
Jaki świąteczny odcinek serialu jest najbardziej wzruszający?
W naszym zestawieniu szczególnie wyróżniają się „Carol of the Bells” z Ted Lasso, „Miracle on Third or Fourth Street” z Frasier oraz „The Bath Item Gift Hypothesis” z Teorii wielkiego podrywu. Wszystkie pokazują święta nie tylko jako dekoracje i prezenty, ale przede wszystkim jako czas relacji z innymi ludźmi.
Jaki świąteczny odcinek jest najzabawniejszy?
Jeśli najważniejsza jest komedia, najmocniejszymi propozycjami są „Christmas Party” z The Office, „The Strike” z Seinfeld oraz „The One with the Holiday Armadillo” z Friends. Każdy reprezentuje nieco inny rodzaj humoru – od niezręczności Michaela Scotta, przez absurd Festivusa, po Rossa w kostiumie pancernika.
Najlepsze świąteczne odcinki seriali – co warto obejrzeć w te święta?
Boże Narodzenie na ekranie nie musi oznaczać wyłącznie pełnometrażowych filmów. Czasem to właśnie 22-minutowy odcinek dobrze znanego sitcomu potrafi najlepiej stworzyć świąteczny klimat.
W naszym rankingu najlepszych świątecznych odcinków seriali pierwsze miejsce zajmuje Friends i kultowy „The One with the Holiday Armadillo”. Tuż za nim znalazło się The Office z chaotycznym „Christmas Party” oraz Teoria wielkiego podrywu z „The Bath Item Gift Hypothesis”.
Ale warto sięgnąć znacznie dalej.
Jak poznałem waszą matkę pokazuje, że przyjaciele potrafią się pokłócić nawet podczas Bożego Narodzenia. Community zamienia święta w animację poklatkową. Brooklyn Nine-Nine tworzy własną wersję Szklanej pułapki. Seinfeld daje światu Festivus, a Ted Lasso przypomina, że czasem największym prezentem jest zwykłe zaproszenie drugiego człowieka do wspólnego stołu.
I prawdopodobnie właśnie dlatego święta w serialach są tak przyjemne do oglądania.
Nie chodzi wyłącznie o choinkę, lampki czy prezenty. Chodzi o możliwość zobaczenia ulubionych bohaterów w sytuacji, która niemal zawsze wyciąga z nich to, co najbardziej charakterystyczne.
Michael Scott musi skomplikować najprostszą firmową imprezę. Sheldon próbuje potraktować dawanie prezentów jak równanie matematyczne. Ross tworzy świątecznego pancernika. Rachel i Phoebe mierzą się ze zmianami w swojej przyjaźni. Joey i Chandler na swój sposób włączają się w świąteczny chaos. Ted Lasso robi wszystko, żeby nikt nie pozostał sam.
Każdy serial interpretuje więc magię świąt trochę inaczej.
I właśnie dlatego zamiast wybierać tylko jeden odcinek, najlepiej stworzyć własny grudniowy maraton.
TOP 5 na szybki świąteczny wieczór:
Friends – „The One with the Holiday Armadillo”
The Office – „Christmas Party”
Teoria wielkiego podrywu – „The Bath Item Gift Hypothesis”
Ted Lasso – „Carol of the Bells”
Community – „Abed's Uncontrollable Christmas”
A jeśli czasu jest więcej – warto obejrzeć całą piętnastkę. W tym zestawieniu znajdziesz najlepsze świąteczne historie dla fanów klasycznych sitcomów, nowoczesnych seriali komediowych, absurdalnego humoru i bardziej wzruszających opowieści.
Bo nawet jeżeli znamy te sceny niemal na pamięć, kiedy nadchodzą święta, zaskakująco przyjemnie jest kolejny raz wejść do mieszkania Moniki, odwiedzić biuro Dunder Mifflin, zajrzeć do Sheldona i Leonarda albo spędzić wieczór z drużyną AFC Richmond.
I chyba właśnie na tym polega serialowa magia świąt.